Głosowanie korespondencyjne

Czy karty w głosowaniu korespondencyjnym są zabezpieczone? Czy można wysłać dodatkowe pakiety wyborcze, w taki sposób żeby zostały przyjęte i policzone w Obwodowych Komisjach Wyborczych?

Kratka zaznaczona długopisem.

W nowej formule Sasina wybory są zabezpieczane na dwa sposoby, po pierwsze kartami wyborczymi a po drugie unikalnymi danymi osobowych takimi jak imię, nazwisko i numer PESEL.

Już lepszym pomysłem niż PESEL byłby numer dowodu osobistego i inne nie wymieniane w Księgach Wieczystych i KRS dane.

Wzory kart są do pobrania w internecie. Nie jesteśmy jednak pewni jakim rodzajem zabezpieczenia jest widoczny na kartach czerwony pasek. Być może nie da się go zreplikować. Zakończono już druk 30 milionów pakietów wyborczych, na co wydano 9 milionów złotych i teraz nikt nie zastąpi ich nowym wzorem. Wydrukowane karty są obecnie składane w pakiety i pakowane do kopert. Ponieważ na podstawie frekwencji z wyborów prezydenckich 2015 roku ocenia się, że tegoroczna wyniesie poniżej 50%, a może, jeśli bojkot osiągnie znaczną skalę, bliżej 30%, to znaczna liczba kart z dostępnych 30 milionów nigdy nie zostanie użyta.

Drugie zabezpieczenie czyli dane osobowe wyborców nie są aż takim utrudnieniem jak się powszechnie wydaje. Właściwie mniejszym niż same karty. O tym, na liście której Komisji znajduje się dana osoba, zwykle decyduje meldunek. Meldunek w polskich warunkach często jest związany z posiadaniem lokalu a zatem z wpisem do Księgi Wieczystej. Wystarczy pod adresem Ministerstwa Sprawiedliwości wpisać numer księgi wieczystej. Występuje on w formacie WA1M/xxxxxxxx/2. Gdzie pierwszy człon to numer sądu czyli rejon na którym nam zależy, drugi to numer KW a trzeci to suma kontrolna. Kiedy znamy numer dostajemy dostęp do danych osobowych, imienia, nazwiska i numeru PESEL, które wystarczą do wypełnienia dodatkowego pakietu wyborczego.

Z zabezpieczeniem tego bogatego źródła wiedzy o naszych danych jest ten problem, że Księgom Wieczystym nadaje się kolejne numery a nie unikalne niesekwencyjne. Przypomina to epokę, w której funkcjonowały książki telefoniczne z danymi abonentów. Jedyną kosmetyczna zmianą po 2003 roku jest ta, że 20 milionów starych numerów przełożono na nowe „trudne” 8 cyfrowe stosując zawsze ten sam algorytm bez żadnej dodatkowej zmiennej. W rezultacie można wszystkie stare numery przeliczyć na nowy zapis. Jeśli znamy jeden stary numer dla danego sądu to sprawdzamy jego sąsiadów. I dostajemy dane z okolicy. Jest to istotna dziura bezpieczeństwa. Pozwala zdobyć dane o księgach, PESELach a także zadłużeniu całych bloków. Tylko odgadnięcie sekwencyjnego numeru KW dzieli nas od dostępu do wielkiej ilości numerów PESEL.

Budynek mieszkalny z numerami ksiąg wieczystych poszczególnych mieszkań.

Powyższy wypis z KW udało się uzyskać po pobieżnym przeszukaniu podwarszawskiego Wołomina. Widzimy wypis lokali budynku wielorodzinnego z przypisanymi numerami Ksiąg Wieczystych.

Poniżej podgląd poszczególnych ksiąg w tym wielopiętrowym bloku z 80 lokalami. Uzyskujemy dostęp do danych potrzebnych do wypełnienia kart do głosowania.

Dane osobowe przypisane do księgi wieczystej.

Ponieważ wybory prezydenckie są ogólnokrajowe nie ma znaczenia gdzie zostanie oddany głos. Ważne żeby głos trafił do odpowiedniego dla meldunku obwodu.

Blok przypisany do sprawdzanej KW. Google.

Na zdjęciu poniżej, jedna z prawdopodobnych lokacji gdzie mogą stanąć urny dla rozpatrywanego obwodu. Osoby oddające głoś będą zgodnie z ustawą covidową zamaskowane. Chyba wszyscy rozumiemy, że nie jest to normalna sytuacja.

Poczta obok opisanego bloku.

Jak widać w najbliższe wybory wpisane jest spore ryzyko. Celem nadużyć może być nie tyle podniesienie wyniku danego kandydata, ale na przykład sianie zamętu. W takim scenariuszu może wręcz chodzić o to żeby w Komisjach Wyborczych wykryto duble kart oddanych na ten sam PESEL. Statystycznie wystarczą trzy/cztery karty żeby trafić dubel. I co wtedy? Czy takie głosy staną się z automatu nieważne? Czy będzie to powodem do zakwestionowania wyników z danego obwodu wyborczego? A jeżeli takie wydarzenia nie będą rzadkością?

Do tej pory prawie wszyscy głosowali z dowodem w ręku. Korespondencyjnie tylko jedna na dwieście osób. Na koniec dnia liczba kart w urnie nie mogła być wyższa niż liczba osób, które przyszły z dowodem i podpisały się na liście. Inaczej byłoby manko. Dlatego tak naprawdę nie miało większego znaczenia czy ktoś zdobył dodatkowe karty bo ich dorzucenie wyszło by w liczeniu. Publiczny charakter głosowania zniechęcał zresztą do tego typu nadużyć. Można było uzyskać niewiele a ryzyko było poważne. Teraz karty do skrzynek na ulicy będą wrzucać osoby zamaskowane, bez żadnej weryfikacji.

Aktualizacja(24.06.2020):

W głosowaniu zaplanowanym na 28 czerwca 2020 roku, zabezpieczenie kart pozostało takie samo. PESEL. Same karty do głosowania korespondencyjnego to dalej zwykły wydruk. Nie skorzystano z dyskutowanych innych form zabezpieczenia. A przecież PESELE udostępnia między innymi MS w spisach KW. Dlaczego nie skorzystano z numeru dowodu osobistego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *