Radiokontrwywiad ABW Miłocin

Jak ABW szuka szpiegowskich nadajników. Stacja kontrwywiadu w Miłocinie

Wśród podanych przez ABW do publicznej wiadomości adresów, znalazło się kilka szczególnie interesujących. Jednym z nich jest placówka radiokontrwywiadu w Miłocinie. Nazywana w dokumencie Agencji Obiektem T. Historia tego obiektu zaczyna się od rosyjskiego szpiega, którego notabene na więzienie skazał sędzia Igor Tuleya.

To w materiałach ujawnionych przez ABW pojawia się po raz pierwszy nazwa Obiekt T

Dokument ABW to nie jedyne źródło mówiące o tej placówce. Kolejne przynosi przeszukanie internetu. Miłocin leży w gminie Cedry Wielkie. Na stronie gminy, w planach zagospodarowania terenu czytamy, że istnieje tam, rozbudowana na rzecz zastosowań specjalnych, placówka ABW. Napisano o elementach technologii specjalnej i aż 3 km strefie ochronnej.

Studium Zagospodarowania Przestrzennego gminy Cedry Wielkie z 2018 roku

Nie zawodzą też mapy Googla. Dowiemy się z nich jak obiekt zmieniał się na przestrzeni lat a czasem i miesięcy. Uzyskamy informację czym są owe technologie specjalne.

Placówka w Miłocinie w lipcu 2014 roku. Jeszcze spokojnie. Widoczne budynki i las. Google
Obiekt T w czerwcu 2015 roku. Zaawansowana budowa. W ciągu kilku miesięcy powstaje technologia specjalna. Jednocześnie gmina wprowadza strefę ochronną. Google
Nowa antena już działa i szuka następców Juchniewcza. Rok 2017. Google
Radiokontrwywiad ABW Miłocin
W 2019 przebudowano nieco kompleks budynków. Bing

Mamy więc zebrany materiał. Czym jest Obiekt T? Wszystko wskazuje na to, że jest placówką radiolokacyjną kontrwywiadu ABW. Zbudowaną specjalnie do nasłuchu i znajdowania urządzeń nadających na falach krótkich. Jest pierwszą taką stacją, jaką uruchomił polski kontrwywiad cywilny od lat 80.

Obiekt T. Bing. Widać równomiernie rozmieszczone słupki anten tworzących krąg. Na tym zdjęciu wszystko wydaje się małe ale jest około 12 metrów do pierwszego kręgu i 16 do drugiego. Czyli jak pamiętamy ze szkoły 🙂 2 * 3.14 * 12 = 75m i 2 * 3.14 * 16 = 100 m obwodu.

Skąd wiemy, że w tym przypadku chodzi o nasłuch na falach krótkich. Wskazuje na to charakterystyczny wygląd stanowiska. Składa się z ustawionych w krąg anten.

Antena typu krug na Ukrainie

Informacje z każdej z nich trafiają do ustawionego w centrum stanowiska, gdzie są porównywane. Następnie praca anten jest modyfikowana tak, żeby uzyskać jak najlepszy sygnał. Jeśli nie można już uzyskać wyższej mocy sygnału to znaczy, że znaleziono kierunek, z którego jest nadawany. Jeżeli chcemy znaleźć ukrytą radiostację, to przyda się taka instalacja.

Zestaw anten podobny do zastosowanego przez Agencję w Miłocinie.

Do znalezienia punktu nadawania nie wystarczy jedna stacja. Jeśli mamy ich więcej, chociaż dwie, możemy namierzyć sygnał z dwóch miejsc i tym samy uzyskać punkt przecięcia się kierunków. Stąd przypuszczenie, że inna antena, lub jej gorsze wersje mobilne, wspierają Obiekt T. Samotny nie byłby zbyt skuteczny.

Mniejszą wersję takiej instalacji zbudowano w Miłocinie.

Nowa placówka znajduje się niedaleko poprzedniej, założonej jeszcze w czasach PRL i nieczynnej od lat 90, raptem 2 kilometry na południe. Widać to dobrze na zdjęciach Googla.

U góry po lewej, widoczny krąg po opuszczonej placówce radiokontrwywiadu PRL. Obiekt był czynny do lat 90. Na dole nowa stacja w Miłocinie. Google

Czemu ABW po długiej przerwie zdecydowało się reaktywować radiolokację na falach krótkich?

Od lat 90 traktowano fale krótkie po macoszemu. Słabo nadawały się do coraz bardziej dominujących transmisji cyfrowych. W odróżnieniu do fal ultrakrótkich, na których nadaje telewizja naziemna, czy decymetrowych, używanych przez telefony komórkowe, fale krótkie mają tendencję do wielokrotnego odbijania się od jonosfery i ziemi. Powstają echa, które z jednej strony szkodzą transmisjom a z drugiej utrudniają ustalenie źródła ich pochodzenia. Ten sposób propagacji obniża jakość sygnału, ale pozwala też na pokonanie krzywizny ziemi bez potrzeby retransmisji np. z satelity. Wystarczy posłuchać nagrania jednej ze stacji żeby zrozumieć, że sygnał jest niskiej jakości. Poniższy przykład pochodzi z S11a Cherta. Podobno właścicielem tej stacji numerycznej jest nasza rodzima Agencja Wywiadu.

Pomimo tych wad, jeśli zależy nam na dużym zasięgu i utrudnionej detekcji źródła, to fale krótkie są najlepsze. Okazało się, że są organizacje, które pomimo pewnej archaiczności doceniają te zalety.

W 2009 roku ABW zatrzymała Tadeusza Juchniewicza podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Rosji. Wśród znalezionych przy Juchniewiczu przedmiotów był nadajnik działający na falach krótkich. Szpieg kontaktował się z jego pomocą z centralą w Rosji. Juchniewicz działał w ten sposób przynajmniej od 2003 roku. W ABW zrozumiano, że Rosjanie używają fal krótkich do łączności kryptograficznej. Mimo to na kilka lat zapadła w tym temacie cisza. Miało się to zmienić 5 lat później.

W 2014 roku wybuchły na Ukrainie walki z separatystami. W lutym tego roku, naruszając wypracowane 20 lat wcześniej porozumienie, Rosjanie zajęli Krym. Z dnia na dzień w całej strefie postsowieckiej zapanował lęk przed zielonymi ludzikami. Zaczęto rozpatrywać rozmaite scenariusze. Przypomniano sobie o Juchniewiczu. A co jeśli nowa generacja rosyjskich szpiegów będzie używać podobnych sposobów komunikacji? Nie można byłoby ich namierzyć. Postanowiono coś z tym zrobić. ABW przyspieszyła prace planistyczne a sama stacja powstała w 2015 roku.

14 thoughts on “Jak ABW szuka szpiegowskich nadajników. Stacja kontrwywiadu w Miłocinie

  1. Z ciekawostek – AW pod specjalnym numerem telefonu odtwarzała kiedyś (albo dalej odtwarza – było kiedyś nagranie na YT) zapętlone komunikaty ze stacji numerycznych (prosty mechanizm – dzwonisz, dostajesz komunikat, połączenie się zrywa). Koncepcja ciekawa i „świeża”.

    Co do obiektów ABW to pomijając wizerunkową porażkę z przetargiem to ostatnio był artykuł o tym, jak polskie służby chełbią tajność ponad wszystko. Wszystko tajne tajne i nie dla szarego obywatela. Nie ma raportów z działań, nie ma brefingów, nie ma analiz, nie ma kontaktu z obywatelem. O istnieniu służb człowiek wie z mediów. Wystarczy porównać stronę np. MI5,FBI, czy Mossadu ze stroną ABW.

    U nas nie ma wieści, ciekawych publikacji (może poza PBW), artykułów, wywiadów, czy swojego czasu „gry decyzyjnej” na stronie MI5 sprawdzającej kwalifikacje do służby i na podstawie wyników przedstawienia proponowanych ścieżek kariery. Służby są zamknięte na ludzi i sobie ich nie zjednują, bo Kowalski nie wie co to jest ABW, a o SKW, czy SWW nie słyszał ani razu.

    Jak powinna zareagować ABW? Przyjąć porażkę na klatę i udawać, że tak miało być (np. wstawiając zdjęcia z kilku placówek na np. Twittera, którego nie ma) i sugerować, że w sumie to żadna z ujawnionych placówek nie jest tajna, a na pewno nie tak tajna ja inne, których na liście nie było.

    Cisza co do zasady pomaga służbom, ale równie często szkodzi.

    Nadmiar boomerów, betonu i niepragmatycznego żeliwa zemści się na służbach. Może nie dziś, ale za 5, 10, 15 lat. I to mocno, bo kandydaci idealni – pasujący do wzorca sprzed 10-20 lat już siłą rzeczy nie istnieją i nie będzie komu robić i kim dowodzić.

    1. ABW przyjęło taktykę, że nie popełnia żadnych błędów. Wszystko jest po służbie, zamierzone albo tajne i poufne. Oczywiście skutki takiego podejścia są fatalne. Wyciągają za uszy z oskarżeń oficera, który rozjeżdżał kobiety, niszczą ofiary, osłabiają swoją zdolność do realizacji celów, do których ich powołano. Słowem, patologia. Zdają się jednak dobrze w tym funkcjonować. Wysokie pensje, mieszkania służbowe, praktyczna bezkarność. Więc taka zinstytucjonalizowana patologia.

    2. Co do telefonów z stacją numeryczną (dokładnie to było nagranie E11a). Okazało się, że to był easter egg z okazji 15 rocznicy powstania strony Pyriom.com (forum ludzi nsluchujacych fale krótkie i katalogujacych wszystko co się tam dzieje. Od wiadomości dyplomatycznych, po stacje numeryczne). Telefon należał do jednego z administratorów

  2. „Z ciekawostek – AW pod specjalnym numerem telefonu odtwarzała kiedyś (albo dalej odtwarza – było kiedyś nagranie na YT) zapętlone komunikaty ze stacji numerycznych (prosty mechanizm – dzwonisz, dostajesz komunikat, połączenie się zrywa). Koncepcja ciekawa i „świeża”.”

    Żart zrobiony swoją drogą przez radioamatora – krótkofalowca https://www.youtube.com/watch?v=j8JQQGwPQ9Q

  3. WÓR2409 – dałeś się ładnie zrobić z tym numerem telefonu…
    Okej, małe wyjaśnienie. To był żart primaaprilisowy (zobaczcie na datę publikacji). Numery ustawiłem osobiście podczas testów wydajnościowych centrali telefonicznej. Powiadomienia złożyłem za pomocą audacity, a następnie wrzuciłem do usługi multiline automatic attendant jako zapowiedź. Koledzy z portalu priyom.org co roku robią jakiś dowcip primaaprilisowy – tym razem podałem im oba numery i zrobili okolicznościową stronę. 1 kwietnia przed wyjściem do pracy nagrałem ten film, szybko zmontowałem i wystawiłem.
    – komentarz autora.

    Film https://www.youtube.com/watch?v=j8JQQGwPQ9Q

  4. @Jacc ok, dałem się zrobić, ale „obronię się” tym, że to było dawno i dopiero się wkręcałem w stacje numeryczne. Mea culpa

  5. Super ten blog. Cieszę się, że Pan dalej pisze. Bałem się, że po kilku artykułach o sprawach niewygodnych dla służb- zachorował Pan na tzw schizofrenie, z nie wiadomo jakich powodów. Niech Pan pisze dalej. Pozdrawiam

    1. He, he to jest ogólnie ciekawy temat. Teraz są takie możliwości technologiczne robienia różnych numerów z chemią i wpływania na zachowania, że hej. Np. kto wie, że wcale nierzadkim zabiegiem jest wpuszczenie do brzucha sondy z kamerą, która wędruje dwa tygodnie brzuszkiem i robi zdjęcia. Potem lekarz ogląda zapis. Są wersje tej sondy, które mogą uwalniać na zawołanie substancje. Chorym na chroniczne bóle wszczepia się podajniki substancji znieczulających programowalne zdalnie. Cukrzycy również nie musza się już kłuć, wystarczy wszyta sonda. Są również mniejsze i bardziej tajemnicze urządzonka. Programowane przez wifi wielkości cm2 i mniej. Np. złożyłem prośbę o wycenę i o warunki zakupu o iPRECIO Micro Infusion Pump SMP-310. Mikro sonda ma wymiar 1.5 cm na 2cm, mieści się na opuszku palca. Jest sterowana wifi i ma pojemnosć 2 ml. Jej normalne przeznaczenie to robienie testów lekowych na szczurach. No ale w etyce służb człowiek to taki większy szczur, który ma mniej praw. Można zdalnie zmienić dawkę. Koszt nawet nie taki duży. Ze sterownikiem dostałem fakturę proforma na 2 sztuki(jakby ktoś robił akcję to trzeba mieć backup wiec służba nie kupuje pojedyńczo) za 20 tysięcy złotych(w euro). Sprzedadzą bez problemu. Piszesz, ze pracujesz w laboratorium i chcesz zamówić dwie sztuki do testów.

      Jak komuś założysz to masz możliwość wpływania na jego zachowanie przy pomocy apki na telefonie. Możesz go np. w sytuacji kryzysowej położyć spać, ogłupić. 2 ml to na pewne substancje, nawet jak wliczysz sól fizjologiczną, całkiem sporo. Można też kogoś najzwyczajniej w świecie otagować gps jak zwierzę albo założyć mu mikrosłuchawkę. Wszystko to wymaga uśpienia delikwenta. Taki cyberpunk 2020. Nie wierzę, że przy tym poziomie bezkarności służby nie eksperymentują z chemią i nowymi technologiami. Myślę, że ABW nie jest wyjątkiem.

  6. Dzięki pomocy Wykopkowiczów, zdaje się, że trafiliśmy drugą stację radiolokacyjną. Wygląda jakby ABW i SKW dostały w tym samym czasie, 2015, polecenia wybudowania pól antenowych na starych śmieciach. Obok lub w obrębie nieczynnych stacji z PRL.
    SKW Medyka

    1. To nowe to na pewno będzie pole antenowe do radiolokacji? Żeby nie brać teraz każdej instalacji HF czy LF za drugi Miłocin.

      1. Proszę zbliżenie Miłocina na innym serwisie mapowym. Czy te pola antenowe są podobne. W nowej lokacji chyba z prawej strony jest mini krug.
        Miłocin ABW Krug

  7. @WÓR2409
    Cytat „kandydaci idealni – pasujący do wzorca sprzed 10-20 lat już siłą rzeczy nie istnieją”

    Nie rozumiem.
    Jaki to „wzorzec sprzed 10-20 lat” i dlaczego dzisiaj nie ma już takich ludzi?
    Dlaczego uważasz że to był kandydat idealny?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.